Jest to strona hobbystyczna, więc nie wykorzystuję ciasteczek zapisanych na Twoim komputerze.  Ale oczywiście w każdej chwili możesz je wyłączyć w swojej przeglądarce.
 

        strona główna

                                   www.skarabo.net        

skarabo.net

warto odwiedzić >> różne ciekawe artykuły 

warto odwiedzić  >> ciekawe artykuły >  
I
bibliografia I słownik I artykuły o audio i elektronice I artykuły różne I


Na stronie:

1. Głośniki i zespoły głośnikowe
2. Test 32 wzmacniaczy lampowych (subiektywnie)
3. Transformaty głośnikowe

 


1. Głośniki, zespoły głośnikowe

1.1. Budowa zespołów głośnikowych.

W zakresie małych częstotliwości akustycznych skuteczne działanie głośnika jest uwarunkowane zastosowaniem odpowiedniej odgrody (obudowy) akustycznej, oddzielającej przednią stronę membrany głośnika od jej strony tylnej. W przypadku braku odgrody, rezystancja promieniowania maleje, głównie wskutek dyfrakcji fal akustycznych, do tak znikomych wartości że głośnik praktycznie nie promieniuje, nawet przy bardzo dużej amplitudzie drgań membrany głośnika. Zakres ten rozciąga się od częstotliwości najmniejszych aż do częstotliwości, przy których średnica skutecznie promieniującej części membrany głośnika wynosi 0,2 długości promieniowanej fali akustycznej. Gdy średnica membrany głośnika wynosi 0,2¸0,5 długości fali, odgroda akustyczna ma jeszcze wpływ na zwiększenie rezystancji promieniowania głośnika, zwiększając ją od 20 do 2 razy, w miarę zwiększania częstotliwości. Dopiero gdy średnica membrany jest równa lub większa od 0,5 długości fali, odgroda akustyczna traci znaczenie, bowiem wartość rezystancji promieniowania membrany głośnika staje się niezależna od wymiarów i rodzaju odgrody.
Odpowiednio wykonana i „zestrojona” obudowa często stanowi o sukcesie lub porażce konstruktora. Można bowiem stosować doskonałe głośniki, lecz przy złej konstrukcji obudowy uzyskamy efekt znacznie gorszy niż stosując tańsze głośniki w dobrze wykonanej obudowie. Obudowę wykonuje się z dobrej jakości drewna, ale najczęstszym materiałem jest MDF, czyli odmiana płyty wiórowej o dużej gęstości, twardej i wytrzymałej. W tańszych konstrukcjach na przednią część obudowy używa się MDF a boki robi ze zwykłej płyty meblowej. Bywają też obudowy z aluminium czy nawet marmuru, ale stosowane są w drogich, wyrafinowanych konstrukcjach. Aby obudowa nie drgała, i nie wpadała w rezonans, stosuje się grube ścianki a wewnątrz często montuje wzmocnienia. Niektórzy producenci w kolumnach podłogowych dolną część obudowy przeznaczają do zasypania piaskiem czy śrutem ołowianym w celu dociążenia kolumn i tym samym zmniejszenia rezonansów obudowy. Standardem staje się stosowanie kolców pod obudowy, tak by drgania nie przenosiły się na podłogę. Przy kolumnach podstawkowym należy stosować specjalne, stabilne podstawki (standy).

1.1.1. Obudowa zamknięta.

Obudowa zamknięta nazywana również kompaktową, realizuje koncepcję zupełnego oddzielenia tylnej strony membrany od strony przedniej. Energia promieniowana przez tylną stronę membrany głośnika powinna być całkowicie pochłonięta (zamieniona na ciepło) w sposób nie powodujący niepożądanych skutków ubocznych. Obudowa zamknięta powinna mieć grube, masywne ścianki aby była bardzo sztywna i nie „pulsowała” w takt zmian ciśnienia wewnątrz obudowy, wynikających z drgań membrany głośnika.
  Aby uzyskać dostatecznie małe częstotliwości rezonansu, przy niezbyt wielkiej objętości obudowy, stosuje się specjalne głośniki o bardzo miękko zawieszonych układach drgających. Głośniki takie charakteryzują się małą częstotliwością rezonansu. Wiele głośników typu „compact”, przeznaczonych do obudów zamkniętych, nie nadaje się w zasadzie do stosowania w obudowach innego typu, ponieważ membrana jest zawieszona nie tylko na względnie słabych resorach mechanicznych, ale na „pneumatycznym zawieszeniu” obudowy. W obudowach zamkniętych stosuje się dużo materiału dźwiękochłonnego (wytłumiającego).

 Rys.1.1 Konstrukcja zespołu głośnikowego z obudową zamkniętą

1.1.2. Obudowa z otworem – basrefleks

Wielu specjalistów konstruujących zespoły głośnikowe uważa, że zastosowanie obudów z otworem, w którym zachodzi rezonans Helmholtza, jest najlepszym sposobem polepszenia odtwarzania niskich tonów w domowych i profesjonalnych zespołach głośnikowych.
Obudowa z otworem w klasycznej postaci posiada następujące zalety:

- umożliwia wykorzystanie, w zakresie najmniejszych częstotliwości pasma przenoszenia, także energii promieniowanej przez tylną stronę membrany głośnika, co poprawia efektywność zespołu o około 3dB w tym zakresie częstotliwości. 
- silnie obciąża akustycznie głośnik w zakresie jego rezonansu, co zmniejsza jego amplitudę drgań i zniekształcenia nieliniowe przy silnych sygnałach.
umożliwia przesunięcie granicy skutecznie promieniowanych częstotliwości o około 0,5 oktawy poniżej częstotliwości rezonansowej głośnika.

 Rys.1.2. Konstrukcja zespołu głośnikowego z obudową basrefleks

Klasyczna obudowa z otworem o dużej powierzchni (0,5¸0,8 powierzchni membrany głośnika) posiada wadę wynikającą z jej zasady działania. Mianowicie, stanowi ona układ rezonansowy, który faworyzuje tony odpowiadające jej własnej częstotliwości rezonansowej.
Przy bardzo małych częstotliwościach masa akustyczna otworu dodaje się do masy układu drgającego, wpływając na zmniejszenie częstotliwości rezonansowej głośnika. Podatność akustyczna wnętrza obudowy przy tych częstotliwościach może być pominięta. W miarę zwiększania częstotliwości podatność akustyczna będzie coraz bardziej wpływała na zachowanie się układu. Przy rezonansie obudowy zostaje włączona duża rezystancji akustyczna. Wówczas promieniuje otwór obudowy, a faza drgań jest przesunięta o 90° w stosunku do drgań przedniej strony membrany głośnika. Przy dalszym zwiększaniu częstotliwości różnica faz stopniowo maleje do zera, jednak promieniowanie otworu słabnie. Coraz większą rolę zaczyna odgrywać podatność obudowy i obudowa z otworem zaczyna się zachowywać jak obudowa zamknięta, ponieważ tunel rezonansowy można traktować jak korek zamykający otwór obudowy.
Tunele basrefleks najczęściej wykonane są z odcinka rury PCV, jednak spotyka się konstrukcje w których tunele wykonane są ze sklejki czy płyty MDF umieszczonej równolegle do ścianki obudowy. To ostatnie rozwiązanie jest jednak trudne do dostrojenia i wymaga zbudowania prototypu, w którym stopniowo zmienia się wymiary tunelu aż do uzyskania wymaganej częstotliwości rezonansowej.
W przypadku stosowania dużych głośników, dla których średnica tunelu przekracza 10 cm, przeważnie stosuje się kilka tuneli o mniejszej średnicy. 

1.1.3. Obudowa z membraną bierną 

            W stosunku do obudowy basrefleks, obudowa z membraną bierną ma dwie zasadnicze zalety. Po pierwsze eliminuje zabarwienia dźwięku otworu basrefleks (np. rezonanse tunelu) oraz szumy strumienia powietrza, które występują w tunelu podczas przepompowywania wielkich mas powietrza. Po drugie membrana bierna jest praktyczna w małych obudowach, gdzie wymagane długości tunelu przekraczają głębokość obudowy. Dodatkowo zestrojenie obudowy tego typu jest znacznie łatwiejsze niż obudowy z tunelem rezonansowym. Wadą membrany biernej jest wytwarzanie bardziej stromych krzywych w obszarze odcięcia, co powoduje mniejszą stabilność przy odtwarzaniu stanów przejściowych.

 Rys.1.3. Konstrukcja zespołu głośnikowego z obudową zawierającą membranę bierną.

 

 

1.1.4. Linia transmisyjna

 Jeżeli na jednym końcu rury o dużym przekroju zostanie wmontowany głośnik, rura taka będzie miała właściwości toru akustycznego w którym zachodzą zjawiska falowe. Gdy do głośnika doprowadzony zostanie sygnał sinusoidalny, to w miarę zwiększania jego częstotliwości wystąpią zjawiska akustyczne wpływające na sposób i natężenie promieniowanego dźwięku. Jeżeli rura jest bardzo długa (teoretycznie nieskończenie długa), to spełnia ona rolę nieskończenie wielkiej odgrody akustycznej, oddzielającej fale akustyczne promieniowane przez przednią stronę membrany głośnika od fal promieniowanych przez jej tylną stronę. Jeżeli rurę skrócimy do np. 2 metrów to przy częstotliwości 40¸45 Hz jej długość będzie wynosiła 0,25 długości fali. Oznacza to że w rurze powstanie fala stojąca, której strzałka znajdzie się u wylotu rury, węzeł na membranie głośnika. Membrana jest w tym wypadku silnie obciążona rezystancją akustyczną, a promieniuje głównie wylot rury.
Fazy promieniowania fal przedniej strony membrany głośnika i wylotu rury są sobie przeciwne. Przy częstotliwości dwukrotnie większej długość rury będzie równa 0,5 długości fali. Ułożą się w niej dwie ćwiartki fali, dzięki czemu fazy promieniowania przedniej strony membrany głośnika i wylotu rury będą zgodne. Membrana głośnika znajdzie się wówczas w strzałce fali stojącej. Przednia strona membrany będzie promieniować nieco silniej niż wylot rury.

Rys.1.4. Konstrukcja zespołu głośnikowego z obudową zawierającą linie transmisyjną.

Opisane zjawiska falowe wykorzystano w klasycznych obudowach z tzw. linią transmisyjną, w celu polepszenia efektywności działania głośników w zakresie małych częstotliwości akustycznych. Z biegiem czasu zauważono, że jeżeli kanał znajdujący się za głośnikiem zostanie wypełniony dość luźno ułożonym materiałem wytłumiającym, to pochłanianie energii akustycznej promieniowanej przez tylną stronę membrany głośnika jest tak duże, że promieniowanie wylotu kanału może być pominięte. Kanał o ograniczonej długości, w którym powstają duże straty, ma więc w zasadzie takie same właściwości jak nieskończenie długa rura.
Powstaje pytanie. Jaka jest różnica między taką obudową a obudową zamkniętą? Otóż różnica polega na odmiennych warunkach pracy głośnika. W wypadku obudowy z linią transmisyjną, głośnik pracuje jakby w dwóch strefach akustycznych, promieniując swobodnie fale dźwiękowe. Nie występuje tu efekt pneumatycznego zawieszenia membrany głośnika i związane z tym bardzo znaczne zwiększenie częstotliwości rezonansowej układu drgającego głośnika. Wręcz przeciwnie – obudowa tego typu, dzięki wnoszeniu dużej masy współdrgającej, wpływa na zmniejszenie częstotliwości rezonansowej głośnika o kilka do kilkunastu procent. Ponadto nie występują zniekształcenia związane z niesymetrycznym obciążeniem membrany głośnika podczas ruchu w przód i w tył, co stwierdzono w obudowach zamkniętych, zwłaszcza o małej objętości. Nie występują również tak silne wibracje ścianek obudowy.
Fachowcy nie są zgodni co do tego, czy obudowy z linią transmisyjną mają istotne zalety wobec obudowy zamkniętej lub basrefleks. Pewne jest to, że zarówno wymiary jak i koszty budowy są wyższe od porównywalnych innych typów obudów. 

1.2. Podstawowe parametry głośników i zespołów głośnikowych.

1.2.1. Charakterystyka modułu impedancji.

Impedancja znamionowa głośnika jest wyznaczana  na podstawie charakterystyki modułu impedancji, jako najmniejsza wartość modułu impedancji głośnika powyżej częstotliwości rezonansu. Znajomość przebiegu charakterystyki modułu impedancji głośnika jest niezbędna podczas konstruowania zespołów głośnikowych.
Rysunek  przedstawia przykładową charakterystykę modułu impedancji głośnika niskotonowego. W okolicy częstotliwości 50 Hz widoczny jest rezonans układu drgającego głośnika, który powstaje w wyniku zawieszenia układu o określonej masie na sprężystych zawieszeniach. Na kształt charakterystyki modułu impedancji całego zespołu głośnikowego mają również wpływ elementy RLC stosowane do budowy zwrotnicy.

 Rys.1.6. Przykładowa charakterystyka modułu impedancji.

1.2.2. Częstotliwościowa charakterystyka przetwarzania.

Charakterystyka przetwarzania (przenoszenia) to jedna z podstawowych charakterystyk dla wszelkich urządzeń elektroakustycznych, i najważniejsza dla głośników i zespołów głośnikowych. Jej przebieg nigdy nie jest idealnie liniowy i dużego doświadczenia wymaga właściwe interpretowanie widocznych nierównomierności. Niektóre z nich, pozornie poważne, mogą zostać łatwo skorygowane przez filtry zwrotnicy, inne wymagają już pozostawienia poza użytecznym pasmem danego głośnika.

Rys.1.7. Przykładowa charakterystyka przetwarzania głośnika

 Dokumentacja firmowa przedstawia charakterystyki głośników ustalone w ujednoliconych warunkach, w komorze bezechowej laboratorium produkującej je firmy. Zainstalowane w bardzo dużej odgrodzie, stwarzającej warunki zbliżone do pracy w hipotetycznej "nieskończonej odgrodzie", wraz ze znajdującą się za nią obudową zamkniętą, w każdym przypadku przekraczającą swoją objętością rekomendowaną objętość dla danego głośnika. Warunki te są w dużym stopniu odmienne od tych, w jakich pracować będzie głośnik zainstalowany w zespole głośnikowym.
Przebieg charakterystyk w zakresie niskich częstotliwości - poniżej 100 Hz - nie przypomina więc nawet w ogólnym kształcie możliwych do uzyskania charakterystyk teoretycznych (ze względu na inną objętość i rodzaj obudowy), i jednocześnie jest obciążony rezonansami komory bezechowej (każda komora wykazuje swoje rezonanse w zakresie najniższych częstotliwości, choć są one znacznie słabiej zaznaczone, niż rezonanse w typowym pomieszczeniu odsłuchowym). Można więc dostrzec bardzo duże podobieństwo w rozkładzie rezonansów wszystkich charakterystyk, co dowodzi, że nie są to rezonanse samych głośników. Wniosek stąd jest taki, że zmierzone w tych warunkach charakterystyki w zakresie poniżej 100 Hz są w zasadzie bezużyteczne. Dla ustalenia teoretycznej charakterystyki przetwarzania głośnika w zakresie niskich częstotliwości należy oprzeć się na obliczeniach albo symulacjach komputerowych, wykorzystując przede wszystkim parametry Thiele'a – Smalla. Również kształt charakterystyki w zakresie średnich i wysokich częstotliwości ulegnie zmianie, na skutek relatywnie małych wymiarów przedniej ścianki zespołu głośnikowego. Bardziej wszechkierunkowe promieniowanie w zakresie fal dłuższych od wymiarów przedniej ścianki, a krótszych niż odległość od sąsiadujących powierzchni odbijających (ścian), spowoduje spadek efektywności w zakresie kilkuset Hz, natomiast odbicia krótszych fal od bliskich głośnikowi krawędzi obudowy wywołają nierównomierności w wyższych zakresach. To drugie zjawisko konstruktor zespołu głośnikowego powinien przede wszystkim minimalizować, natomiast pierwsze zwykle koryguje działaniem zwrotnicy. Jednak w zakresie średnio-wysokotonowym przebieg charakterystyki zmierzonej w znormalizowanych warunkach dużej odgrody dobrze pokazuje zachowanie się samego głośnika (choć raczej nie należy charakterystyki tej przenosić wprost do projektowania zwrotnicy elektrycznej). 

1.2.3. Efektywność

Efektywność wskazuje, jakie ciśnienie akustyczne SPL (sound pressure level) uzyskamy w odległości 1m od głośnika, do którego dostarczono 1 W mocy (tzw. efektywność mocowa) bądź 2.83 V (tzw. efektywność napięciowa, tożsama z efektywnością mocową przy obciążeniu 8-omowym, natomiast dająca wyniki o 3dB wyższe od pomiaru efektywności mocowej dla obciążenia 4-omowego).
Mając do dyspozycji częstotliwościowe charakterystyki przetwarzania, ustalone przy napięciu 2,83 V, w odległości 1m od głośnika, a więc w warunkach standardowych dla ustalenia efektywności napięciowej, możemy na ich podstawie określać efektywność w dowolnym punkcie zakresu średnio-wysokotonowego, choć pamiętać trzeba o zmianach samej charakterystyki przetwarzania, spowodowanych przez warunki wymienione w punkcie poprzednim. Ponieważ, jak już wspomniałem, przy typowej obudowie o szerokości przedniej ścianki w okolicach 20-30 cm, nastąpi obniżenie poziomu w zakresie kilkuset Hz o ok. 3 dB, więc dla uzyskania dobrze zrównoważonej charakterystyki działanie filtrów i tłumików zwrotnicy prowadzić musi do "równania w dół", czyli odpowiedniego obniżenia poziomu w pozostałych zakresach. Nie chcąc zbyt mocno obniżać efektywności, wyrównanie to nie musi być dokładne, ale należy się spodziewać, że dobrze zaprojektowany dwudrożny zespół głośnikowy z 18-cm głośnikiem nisko – średniotonowym w obudowie o szerokości ok. 20-cm będzie miał efektywność ok. 2 dB niższą od efektywności katalogowej samego głośnika nisko-średniotonowego.
Jeśli pierwsza częstotliwość podziału znajdować się będzie w zakresie kilkuset Hz, to obniżenie efektywności powodowane małymi wymiarami przedniej ścianki skompensować można w pewnym stopniu współdziałaniem głośników niskotonowego i średniotonowego; można założyć, że w zakresie tym uzyskamy 89-90 dB, i utrzymanie takiego poziomu w okolicach 1 kHz, w paśmie przepustowym głośnika średniotonowego, nie powinno stanowić problemu. Powyższe szacunki są przybliżone, ale wskazują na ogólne zależności i podpowiadają, że wcale nie należy dokładnie dopasowywać efektywności katalogowych głośników stosowanych w zespole wielodrożnym.

1.2.4. Moc znamionowa

Moc znamionowa podawana np. przez firmy Vifa i Scan-Speak została określona według bardzo rygorystycznej normy IEC 268-5, za pomocą 100-godzinnego nieprzerwanego sygnału. Inni producenci uzyskują tylko pozornie lepsze rezultaty, gdyż podają "moc maksymalną" nawet bez podania normy określającej warunki badania. Np. dla głośnika wysokotonowego D27TG-35-06 o mocy znamionowej 100 W, moc "maksymalna długotrwała", określona również wspomnianą normą, wymagająca dostarczenia do głośnika dziesięciokrotnie sygnału trwającego 1 minutę, z 2 minutowymi przerwami, wynosi już 200 W, a moc "maksymalna krótkotrwała", czyli 60-krotnie powtórzone impulsy jednosekundowe z jednominutowymi przerwami, aż 450W. Znamionowo 90-watowy głośnik P13MH-00-08 ma 650 watów mocy maksymalnej krótkotrwałej, a znamionowo 140-watowy XT25TG-30-04 aż 950 W. Podobne relacje dotyczą innych głośników. Badając zespoły głośnikowe, w określonym przez normę czasie dostarcza się do sygnał - szum, którego widmo częstotliwościowe odpowiada ustalonemu przez normę widmu przeciętnego sygnału muzycznego. Większość energii w takim sygnale (i w muzyce) kumuluje się na przełomie niskich i średnich częstotliwości, w okolicach 200 Hz, i spada nieco w kierunku najniższych, a wyraźnie w kierunku wyższych częstotliwości. W przypadku określania mocy głośników niskotonowych można posłużyć się takim właśnie sygnałem (nadwyżka mocy w zakresie wysokich częstotliwości jest nieistotna), natomiast mierząc głośniki średniotonowe i wysokotonowe dostarcza się do nich odpowiednie fragmenty spektrum podstawowego sygnału testującego - głośniki podłączone są przez odpowiednie filtry, odciążające je od częstotliwości leżących poza zakresem ich stosowania w zespole głośnikowym. W ten sposób rzeczywista moc dostarczana do tych głośników jest znacznie mniejsza, ale pozwala ustalić, w zespole głośnikowym jakiej mocy dany głośnik może być stosowany. Nie jest to jednak ściśle obowiązujące, gdyż zależy właśnie od zakresu częstotliwości, w jakim głośnik zostanie zastosowany. Jeśli częstotliwość podziału w zwrotnicy zostanie ustalona wyżej, niż częstotliwość graniczna filtru użytego przez producenta do określenia mocy, to głośnik zdolny będzie do pracy w zespołach o wyższej mocy znamionowej, niż katalogowa moc znamionowa danego głośnika średniotonowego i na odwrót - jeśli częstotliwość podziału będzie niższa, moc spadnie.

Daniel Król
Tarnów, 2004 r.

Jest to fragment pracy dyplomowej Daniela Króla 
Artykuł  prezentuję za zgodą autora.


2. Test 30 (+2) wzmacniaczy lampowych (subiektywnie)

Przedstawiam Wam dwóch zapalonych lampomaniaków, którzy mówią o sobie że są "zakochani w lampach" - Arkadixa i Darka F. W poszukiwaniu ideału wzmacniacza lampowego przesłuchali kilkadziesiąt wzmacniaczy. Teraz chcą podzielić się swoimi (często subiektywnymi) wrażeniami i ocenami. Nie są związani (jak niektórzy korespondenci sugerują) z żadnym dystrybutorem czy producentem wzmacniaczy. Ich pasją jest dobry dźwięk z doskonałych zestawów audio. Wieloletnie poszukiwania doprowadziły ich do jednego wniosku:" tylko lampy!", z czym możecie się zgodzić lub nie, bowiem każdy z nas ma własne wyobrażenia o idealnym dźwięku i podąża własną drogą do posiadania idealnego systemu. 

DELTA STUDIO EL 34 
(Arkadix) Zrównoważony, trochę pastelowy na średnicy, za mało czysta góra. W pewnych konfiguracjach brzmi naprawdę dobrze (np. z kolumnami HGP Vola). Jest to polska konstrukcja, solidnie wykonana. Nietypowy, okrągły kształt. Cena ok. 5500 zł. 
Jakość dźwięku 3. 

DELTA STUDIO 6L6 
(Arkadix) Zrównoważony, czysty i delikatny dźwięk. Za mało nasycona średnica. Doskonałe wykonanie, bardzo udana konstrukcja - pod względem barwy podobny do Romulusa, jednak Romulus gra swobodniej, ma lepszy bas i dynamikę. Cena ok. 5300 zł. 
Jakość dźwięku 4. 
(Darek F.) Niestety nie słuchałem, ale po przeczytaniu powyższego trzeba będzie nadrobić zaległości. 

AMPLIFON WT 30 
(Arkadix) Zrównoważony, plastyczne brzmienie, brak wyraźnych wad. W stosunku do droższych wzmacniaczy (Jolida 502, Jadis 30) brakuje trochę czystości, przezroczystości i swobody w średnicy i wysokich. Bardzo udana konstrukcja w swojej klasie cenowej. Mocno grzeje się podczas użytkowania. Cena ok. 3500 -3700 zł. 
Jakość dźwięku 4. 
(Darek F.) Ten wzmacniacz znam bardzo dobrze z racji "namówienia" kolegi do jego kupna. Od siebie dodałbym jeszcze niesamowitą (oczywiście jak na tą cenę) paletę barw dźwięku prezentowana przez tą konstrukcję. Jeżeli chodzi o wady, to mi osobiście najbardziej przeszkadzała nieco zbyt mało ekspresyjna górna średnica i góra, ale pamiętajmy o cenie... 

AMPLIFON WL 36 
(Arkadix) Zrównoważony, trochę matowy, mało dźwięczny i wibrujący, trochę brak przestrzeni, jednak biorąc pod uwagę cenę jest to bardzo udany produkt. Gra ciekawiej niż znakomita większość tranzystorowców poniżej 4000 zł. Cena 2400 - 2500 zł. 
Jakość dźwięku 3. 
(Darek F.) Tutaj myślę, że nic dodać, nic ująć. Może tylko jeszcze drobna uwaga o górze pasma - nieco zbyt mało ekspresyjna, ale i tak dużo lepsza niż w tranzystorze za 3-4 tysiące. 

AMPLIFON WT 40 
(Arkadix) Stłumione wysokie tony, dźwięk trochę ciężki, mało dźwięczny, brak szczegółów, brak wibracji wokół instrumentów, zupełnie nie przypadł mi do gustu. Problem z tym wzmacniaczem polega moim zdaniem NIE na tym, że wysokie są osłabione w stosunku do średnicy i niskich - bo taki balans tonalny ma wiele lampowców, ale na tym, że pewne dźwięki są jakby nie przenoszone przez ten wzmacniacz. W porównaniu z Jolida 502 i Jadis 30 w zakresie wysokich jest jakby mniej dźwięków i są odtwarzane bez wibracji i swobody. Cena ok. 5200 zł. 
Jakość dźwięku 2. 
(Darek F.) Tutaj nie będę polemizował, osobiście sądzę, że pan Andrzej Piwowarczyk - właściciel Amplifona - dosypał do tej mieszanki za dużo cukru, potem chciał to rozcieńczyć i ... Ogólnie dźwięk przesadnie osłodzony, ale "braku dźwięków" opisywanych przez Arkadixa nie zauważyłem - może to wina konkretnego egzemplarza? 

JADIS ORCHESTRA 
(Arkadix) Bas i średnica bardzo dobre, były to doskonały wzmacniacz w swojej klasie cenowej, gdyby nie wysokie, którym brakuje trochę czystości i rozdzielczości. W cenie na poziomie 8000 zł jest to uchybienie. Można jednak podłączyć do Orchestry kolumny o łagodnym głośniku wysokotonowym (Dynaudio Contour) i wtedy wysokie nie będą tak denerwować. Cena ok. 8000 zł (na zachodzie kosztują 3000 $). 
Jakość dźwięku 4. 
(Darek F.) Nie słuchałem wierząc, że kto jak kto, ale Jadis nie powinien zapuszczać się w te pułapy cenowe i sądząc z opisu Arkadixa nie mam czego żałować, bo nic mnie bardziej nie denerwuje niż wysokie, po których potem bolą uszy. 

JADIS DA 30 
(Arkadix) Brzmi pięknie, czysto i neutralnie. W brzmieniu słychać klasę, niestety gubi kontrole nad basem i trochę spowalnia rytm. Słuchałem Jadisa na dwóch rodzajach lamp: w wersji na lampach 6550 jest bardziej przezroczysty i czysty, wersji na KT 90 jest bardziej miękki, nasycony i wolniejszy. Mimo bardzo dobrego brzmienia, cena Jadisa jest za wysoka, po prostu płaci się za firmę i złocenia. Cena 15 000 zł. 
Jakość dźwięku 5. 
(Darek F.) Słuchałem tylko wersji na KT 88 i owszem, nieźle, ale jak dla mnie bez specjalnych rewelacji. Niestety, "prawdziwy" Jadis zaczyna się na trochę wyższej półce. 

JOLIDA 302 
(Arkadix) Uniwersalne brzmienie i dobre ogólne wrażenie. Brzmi swobodnie i dynamicznie, ma dobry bas, jedyne zastrzeżenia to braki w precyzji i przejrzystości. Przestrzeń duża lecz słabo zogniskowana, dość uniwersalna konstrukcja. Cena 6700 zł. 
Jakość dźwięku 4. 
(Darek F.) Niestety nie słuchałem. 

JOLIDA 502 
(Arkadix) Gra czysto, czytelnie, neutralnie, szczegółowo i wibrująco. Pełny dźwięk - po prostu znakomity wzmacniacz. Jolida 502 może nie jest tak nasycona na średnicy jak Jadis 30, ale w brzmieniu ma więcej rytmu, swobody i kontroli. Słuchając 502 mamy wrażenie bezpośredniego kontaktu z wykonawcą, wszystko słychać tak, że dech zapiera. Ze względu na ogromną przejrzystość w niektórych systemach może brzmieć trochę za natarczywie. Bas jest pełny, schodzi nisko, ale na dużych podłogowych kolumnach mógłby być trochę szybszy. Cena 7800 zł. 
Jakość dźwięku 5. 
(Darek F.) Cóż mogę dodać, Arkadix właściwie wszystko napisał, jednak dla mnie jest troszeczkę "za ostra", choć tutaj już naprawdę czuć klasę mimo dość umiarkowanej ceny. 

SKORPION BLACK HORSE 
(Arkadix) Zrównoważony i mocny, niby wszystko jest OK., jednak generalnie brak wyrafinowania. Brakuje tego czegoś, co powinno charakteryzować dobrego lampowca. W akustycznym repertuarze nie porywa - co nie dla wszystkich oznacza wadę. Brak wibracji i wrażenia kontaktu z wykonawcą, ogólnie jeżeli ktoś słucha rocka, ma zbyt przejrzyste kolumny i potrzebuje mocy, to powinien koniecznie tego wzmacniacza posłuchać. Po prostu w cenie Skorpiona nie kupi się mocnego i dobrze grającego tranzystora o porównywalnej mocy. Cena 4700 zł. 
Jakość dźwięku 3. 
(Darek F.) Moim zdanie największą wadą tego ampa jest "bezduszna" średnica - coś dla miłośników tranzystora w lampowym wydaniu... 

CR ROMULUS 
(Arkadix) Trochę za jasno, inne cechy bardzo dobre. Bas bardzo dobry jak na lampę - mocny i nieźle kontrolowany, obok Jolidy 502 i Jadisa 30 najbardziej przypadł mi do gustu. Bardzo udana i uniwersalna konstrukcja, choć w niektórych systemach może zabrzmieć za jasno a nawet za ostro. Cena 7700 zł. 
Jakość dźwięku 4. 
(Darek F.) Miałem Romulusa prawie dwa lata, więc znam go doskonale. W swojej kategorii cenowej rekordzista jeśli chodzi o bas i dynamikę, jednak kiedy człowiek przejdzie na wyższą półkę wszystko okazuje się względne. Zmieniłem go ze względu na zbyt "natarczywy" jak dla mnie charakter dźwięku i brak tej odrobiny ciepełka na średnicy. 

CR WOODHAM 
(Arkadix) Ocieplony, nasycony, miękki, duży i spowolniony dźwięk. Mimo to brzmienie ma klasę, cena jednak jest wysoka. Cena 12 500 zł. 
Jakość dźwięku 3. 
(Darek F.) Fakt, tutaj zacna firma jaka jest C.R. Developments trochę przesadziła i wyszło im coś, co ogólnym charakterem brzmienia przypomina bardzo WT 40 Amplifona, tylko cena jest ok. 2,5 razy wyższa... No, może trochę przesadziłem w ocenie, ale zarys jest prawidłowy... 

CONRAD JOHNSON CAV 50 
(Arkadix) Ma wyraźny wpływ na brzmienie, dźwięk jest ocieplony, kremowy, wycofane wysokie, jednak w przeciwieństwie do WT 40 Amplifona słychać dużo mikrodźwięków w zakresie średnich i wysokich. Lampowiec z klasą, tylko cena jest za wysoka w stosunku do brzmienia. Cena 13 500 zł. 
Jakość dźwięku 4. 
(Darek F.) No, to już jest klasa. Jeśli komuś odpowiada ten tryb prezentacji (tutaj całkowicie zgadzam się z Arkadixem) to nic, tylko głębiej sięgnąć do kieszeni... 

COPLAND 402 
(Arkadix) Szczegółowy, chłodny, rytmiczny. Mało lampowości w brzmieniu, dość szybki gdy nie gra za głośno. Brzmienie dość uniwersalne, choć brakuje wibracji i wrażenia kontaktu z wykonawcą. Solidnie zrobiony. Cena 8500 zł. 
Jakość dźwięku 4. 
(Darek F.) Napiszę krótko: jak dla mnie jest to po prostu dobry tranzystor, tyle że lampowy. Jednak mogę być nieobiektywny, bo ogólnie brzmienie wzmacniaczy sygnowanych marką Copland nie przypadło mi do gustu. 

SYNTHESIS SEAMUS 
(Arkadix) Ocieplony, nasycony, wyraźnie wpływa na dźwięk. Środek ciężkości przesunięty na tony niskie i średnicę. Wokale męskie się nasycają, kobiece stają się za ciężkie. W tle słychać sporo nie narzucających się subtelnych szczegółów. Nawet jak na lampowca za bardzo ocieplony. Cena 8800 zł. 
Jakość dźwięku 3. 
(Darek F.) Nie słuchałem. 

AUDIO NOTE OTO SE 
(Arkadix) Brzmienie niesamowicie czyste i przejrzyste, jednak rytm i bas słabiutkie. Ocena takiej prezentacji może być skrajnie inna w zależności od indywidualnych preferencji. Cena 9000 zł. 
Jakość dźwięku - ? 
(Darek F.) O, tutaj czuć faktycznie klasę, chociaż jak wspomniał Arkadix są ograniczenia. Krótko: dla ludzi którzy lubią wsłuchiwać się w jakość realizacji nagrania, słuchać wszystkich "pingów i pongów" oraz oceniać pracę dźwiękowca. 

AR ELEKTRONICS SE 
(Arkadix) Polskie SE za śmiesznie małe pieniądze. W stosunku do ceny jakość wykonania jest rewelacyjna. Brzmienie ma ładne barwy, chociaż trochę uspokojone, nieco brakuje wibracji. Braki w szybkości, basie i dynamice, mała moc, jednak w stosunku do ceny brzmienie jest wybitne. Za mniej niż 2000 zł zyskujemy barwy o których tranzystorowce nawet dwa razy droższe mogą tylko pomarzyć. Cena 1600 zł. 
Jakość dźwięku - ? 
(Darek F.) Nie słuchałem. 

Darek F. prezentuje swoje kilkuletnie obserwacje. 

AUDIO NOTE SORO SE 
Mimo małej mocy bas schodzi dość nisko nie tracąc zbytnio kontroli. Dźwięk bardzo przejrzysty i przy odpowiednio dobranych kolumnach dla wielu mógłby być to system marzeń. Z tego co zauważyłem, amp bardzo czuły na jakość źródła. Jak dla mnie jednak w jego dźwięku jest za dużo sterylności a za mało mięsa. Cena 12 500 zł. Ocena dźwięku 4+. 

VTL MB 125 (monobloki) 
No, tutaj zaczyna się jazda. Dźwięk, mimo zastosowanych lamp EL 34, które w większości aplikacji słyną z ocieplenia i rozmiękczenia dźwięku, na szczęście nie ma nic z tych przymiotów. Ogólnie dźwięk jest bardzo namacalny, dobra przestrzeń, ale bas jest lekko poluzowany (chociaż wtedy gdy ich słuchałem wydały mi się ósmym cudem świata...), więc postanowiłem poszukać i stąd... Cena 17 000 zł. Ocena dźwięku 4. 

VTL MB 450 (monobloki) 
To jest sprzęt który może przypaść do gustu. Wreszcie bas ma odpowiednią kontrolę, a wokale dosłownie wylewają się ze sceny dźwiękowej. Słabym punktem były wysokie, które jak na tę klasę powinny być bardziej perliste a tutaj były nieznaczne ślady zapiaszczenia. Ogólnie dźwięk robi duże wrażenie, ale mnie nie zwalił z nóg (w porównaniu do mego ampa, ale o tym na końcu). W porównaniu do mojej "amplifikacji" minimalnie większa scena dźwiękowa, jednak słabsza głębia. Cena 38 500 zł. Ocena dźwięku 5-. 

CARY CAD 301 SE 
Jak dla mnie to swoisty "dziwoląg", który gra wspaniale lub tylko tak sobie, w zależności od rodzaju muzyki jaką przyjdzie mu odtworzyć. Przy niezbyt głośnym słuchaniu wspaniały rytm (oczywiście jak na triodę SE) i dynamika (zwłaszcza w skali mikro). Jednak to co w tym wzmacniaczu najpiękniejsze średnica, tak żywa i namacalna jak to tylko możliwe w tym przedziale cenowym. Cena 20 000 zł. Ocena dźwięku 4+. 

JJ ELECTRONIC 322
A to z kolei wzmacniacz idealnie nadający się do wytwarzania romantycznych klimatów... Piękna średnica, nieco poluzowany, mięsisty bas i lekko zaokrąglona góra pasma to to, co romantycy kochają najbardziej... Tylko broń boże zmuszać go do odtwarzania "ciężkich" gatunków muzyki. Cena 16 000 zł. Ocena dźwięku 4. 

CR DEVELOPMENTS TANTALUS 
Piękny wzmacniacz, piękne brzmienie. Klarowny, przejrzysty a jednocześnie wspaniale prezentujący głosy ludzkie, zwłaszcza wokale kobiece. Tylko przydałby mu się mocniejszy fundament basowy. Niektórzy mogliby narzekać na nie dość ekspresyjną górę pasma, jednak dla mnie była OK. Cena 40 500 zł. Ocena dźwięku 4+. 

BALANCED AUDIO TECHNOLOGY VK-60 
Kawał solidnej roboty. Dźwięk można określić słowem "solidny", ale podobnie jak POWER 2 praktycznie brak zaangażowania w wydarzenia na scenie. Bardzo dobra stereofonia i dobrze kontrolowany bas. Cena 25 500 zł. Ocena dźwięku 4-

SONIC FRONTIERS POWER 2 
Tutaj czuć "power", ale właściwie tylko tyle. Zimny spokój zawodowca, żadnego ocieplenia, rozgrzanej średnicy itp. przymiotów wzmacniaczy lampowych. W ogólnym charakterze brzmienia zbliżony do droższych wyrobów Coplanda. Cena 33 500 zł. Ocena dźwięku 3+

JADIS JA 80 (monobloki) 
O, to właściwie chyba jedyne wzmacniacze, na które mógłbym zamienić swoje aktualne. Ujmują nas jakąś tajemniczą siłą, która nie pozwala wstać z fotela przez kolejne godziny słuchania muzyki. Wspaniała przejrzystość i otwartość prezentacji nie idzie w parze z często wtedy spotykaną natarczywością, a wręcz przeciwnie... Potrafią wytworzyć taki klimat, że łza się w oku kręci (choć należę do gatunku tych co uważają że "twardym trzeba być, nie miętkim"...). Bardzo dobra kontrola basu, niespotykanie ekspresyjna średnica i góra pasma, która jest o tyle dziwna, że mimo całej swojej potęgi i nawału niesionej informacji nie męczy, a wręcz przeciwnie... jedynie co mnie powstrzymuje to lamenty mojej kobiety, która jak dowiedziała się ile musiałbym do tego interesu dopłacić z miejsca zmieniła o nich zdanie (wcześniej była zachwycona). Cena 15 000 $ ( w Holandii oferowano mi je za 11 500$). Ocena dźwięku 6- (minus za cenę).

AMPLIFON WM 120 (monobloki) 
Miałem je bezpośrednio po Romulusie (po wielu odsłuchach). Urzekły mnie swoim zaangażowaniem w odtwarzanie muzyki, dobrym basem i wspaniałą przejrzystością sceny (zwłaszcza średnicy). Jednak po jakimś czasie zmęczyły mnie ich wysokie, które co prawda perliste i dość aksamitne, były jednak jak dla mnie nazbyt dobitne, więc przyszedł czas na... Cena około 7 500 zł. Ocena dźwięku 5-

AMPLIFON WM 200 (monobloki) 
Mój aktualny sprzęt. Kawał solidnej roboty, za którą należą się Andrzejowi Piwowarczykowi gratulacje. Udało mu się w tajemniczy sposób połączyć jeszcze lepszą przejrzystość sceny i stereofonię niż w WM 120, oraz dużo większą ilość niesionych w górnym skraju informacji z mniejszą ich natarczywością (coś z klimatu Jadisa JA 80). Głębia basu bije na głowę wszystkie konstrukcje wzmacniaczy lampowych jakie słyszałem, nie tracąc przy tym kontroli nawet na skraju pasma... Średnica jest wspaniale nasycona detalami, lekko "podgrzana". Jednak najbardziej urzekła mnie ich dynamika i to nie tylko ta w skali makro (tutaj 230 "lampowych" watów na kanał mówi samo za siebie) ale zwłaszcza w skali mikro, gdzie nawet przy najcichszym słuchaniu nic się nie gubi, nic nie zanika (tematy znane zwłaszcza tranzystorowcom) - po prostu miód. Łyżka dziegciu - to ich wymiary, masa (razem 115 kg) i pobór prądu, który doprowadza inkasenta elektrowni do radosnych przytupów przy wręczaniu rachunków...
 

Jacek Okułowicz przedstawia własną ocenę dwóch wzmacniaczy lampowych:

Witam!

1) Black Horse na lampach P45C. Według producenta moc 105 W RMS, według odsłuchu maksymalnie 40 Wat. Miałem okazję rozkręcić obudowę i obejrzeć środek, ponieważ złamał się tandetny kluczyk od stacyjki włączania. Producent okazał się O.K. i w ciągu doby przysłał nową stacyjkę. Wersja, która trafiła do odsłuchu wykonana była z najtańszych elementów, jakie sprzedają w sklepach z  częściami RTV. Potencjometr głośności tandetny, od miniwieży. Wmontowane gniazda zbalansowane są atrapą, ponieważ połączone są do przekaźnika - jak i pozostałe. Okablowanie to podwójny drut od lampki nocnej. Nakład finansowy to góra 500zł. Skąd producent wydusił cenę kilku tysięcy można się tylko domyślać. Sprawa druga to niepowtarzalność modeli. Pół roku temu,  taki sam model grał o wiele lepiej. Mam zatem podejrzenie, że do testów w prasie audio trafiły "lepsze" wersje. W obecnej wersji dźwięk był ostry, nieprzyjemny, bas szczupły, a instrumenty "biegały" po scenie, kilkakrotnie zmieniając swoją lokalizację w jednym utworze. By usłyszeć powyższe, wzmacniacz należało poddać 2-3 godz. rozgrzewce. Taka rozgrzewka potrzebna jest po każdorazowym włączeniu, pomimo, że producent twierdzi, że egzemplarz jest już wygrzany. Przy czym, przed rozgrzewką podkręcenie potencjometru za połowę wiąże się z niebezpieczeństwem "skaleczenia" słuchu. Z głośników zaczyna wydobywać się charkot, a muzyka staje się hałasem. Podana zatem przez producenta moc to wielki żart!!!
Po analizie w zaciszu domowym za dźwięk stawiam ocenę 2+. Stosunek jakość/cena: 1.
 2) Black Horse - na lampach polskich - dźwięk szorstki, nieprzyjemny całkowicie przyklejony do kolumn. Brak jakichkolwiek efektów przestrzennych.
Bardzo przypomina miniwieżę. Ocena brzmienia: 1. Stosunek jakość/cena: 0
3) Betley 2.308 to mądra pomysłowa konstrukcja tyle, że niesolidnie wykonana i bardzo awaryjna. Wielkim minusem jest obrażanie się jego
producenta na swych klientów i problemy serwisowe. Brzmienie wersji oryginalnej bardzo wyważone pomiędzy miękkością a twardością. Nieźle rozciągnięty bas, plastyczna średnica i dość przyjemna góra, choć na dobrze  nagranych płytach brakuje nieco połysku. Ocena brzmienia: 4+, ocena
jakość/cena 3. Nakład części na wykonanie ok. 1000 zł.
4) Betley 2.308 - modyfikowany (większe trafa, lepszej jakości okablowanie wewnętrzne, wymiana kondensatorów) brzmienie szybsze, bardziej zdecydowany, rozciągnięty o większej sile bas, plastyczna czytelna średnica. Góra zyskała na przejrzystości i wybrzmieniach. Bardzo przypadł mi do gustu a swym charakterem przypomina Passa Aleph 5 - kopię jaką wykonał mój kolega. Ocena brzmienia: 5, ocena jakość/cena 4.

Pozdrawiam, Jacek Okułowic
z

Powyższe opinie zostały zaprezentowane na forum dyskusyjnym audio, umieściłem je na stronie za zgodą autorów.
Były przedstawione dość dawno - na początku lat 2000, w związku z tym ceny będą dziś nieaktualne a i niektóre modele nie są obecnie produkowane.
Ale wiele z tych wzmacniaczy, jeżeli nie są dostępne w sklepach, to spotkać je można na wtórnym rynku, dlatego warto zapoznać się z opinią osób które miały kontakt z tymi wzmacniaczami.


3. Transformaty głośnikowe

Przedstawiam ciekawy list, napisany w odpowiedzi na moje pytanie dotyczące budowy transformatorów głośnikowych wykonywanych  przez M.S. z Krakowa. 

 Witam

Transformatory które wykonuję są droższe od transformatorów wykonywanych przez Telto czy Zatrę ale posiadają więcej sekcji więc niestety trzeba więcej pracy włożyć w nawinięcie, połączenie i przygotowanie transformatora. Czy warto wydać więcej pieniędzy trzeba sobie samemu odpowiedzieć. Osobiście wolę sprzedać mniej lecz lepszej jakości, tak żeby kupujący był zadowolony, niż więcej i kupujący był niezadowolony. 
Transformator głośnikowy wyjściowy audio jest obliczany i nawijany  pod konkretne kolumny (impedancja). W związku z tym, że jest to konstrukcja wielosekcyjna  (aż 18 sekcji) o bardzo skomplikowanej budowie i maksymalnie gęsto upakowana, nie ma możliwości zrobienia odczepów dla różnych impedancji. Wykonywanie  transformatorów uniwersalnych z kilkoma odczepami prowadzi do kompromisu brzmieniowego. Trafa takie mają uproszczoną konstrukcję i nie zapewniają optymalnego dopasowania kolumn do lamp mocy, a w takim przypadku efekt brzmieniowy będzie zdecydowanie gorszy. 
Wielu producentów  nie podaje przy jakiej mocy wyjściowej dokonany został pomiar, więc proszę się nie sugerować parametrami podawanymi przez wielu producentów np.: 10Hz-100kHz  gdyż jest to pomiar w wielu przypadkach wykonany  przy mocy 1 Wat.
Przy wyższych mocach pasmo jest znacznie węższe, dotyczy to zwłaszcza dolnego pasma. Bardzo rzadko schodzi poniżej 30 Hz przy mocy 10-15 Wat.
Góra pasma uzależniona jest przede wszystkim od ilości sekcji, im więcej tym lepiej (powyżej określonej ilości sekcji zysk jest na tyle mały że więcej sekcji nie ma sensu stosować -  w moim przypadku jest ich18). Dół pasma uzależniony jest przede wszystkim od wielkości rdzenia - czym większy to oczywiście lepiej - jak i również od zastosowanej blachy. O ile na pierwszy parametr mamy wpływ zwiększając przekrój rdzenia, to na drugi parametr nie mamy wpływu, gdyż w Polsce jest niestety jeden producent blach i takich używam, jakie są dostępne. Oczywiście można zastosować importowaną blachę, niestety jest na tyle droga że ceny transformatorów były by wysokie, nie mówiąc o tym, że aby cokolwiek się opłacało, trzeba zamówić dużą ilość.  
Każdy transformator głośnikowy jest niestety kompromisem, tzn. trzeba pogodzić wszystkie parametry ze sobą. Zwiększając wielkość rdzenia, aby zwiększyć pasmo przenoszenia od dołu trzeba się liczyć z pogorszeniem pasma od góry. Transformator który będzie przenosił większe moce będzie posiadał mniej zwojów na uzwojeniu pierwotnym co wpływa z kolei na dolne pasmo.  
Istnieje również możliwość nawinięcia transformatora głośnikowego z wieloma odczepami po stronie wtórnej np. 4 i 8 omów, niestety trzeba się liczyć z pogorszeniem parametrów, więc czy warto? 
Czy wykonując swój wymarzony wzmacniacz  jest sens oszczędzać na najważniejszym elemencie wzmacniacza  jakim jest transformator głośnikowy? 
Transformatory 18 sekcyjne posiadają odczepy zarówno na 20 % jak i 40 %. Niestety wykonanie odczepów 43 %  jak w wielu książkach jest podawane,  nie jest możliwe do uzyskania. Związane jest to z budową transformatora, sekcje są dzielone tak, że wychodzi 20 i 40 %. Różnica miedzy 40% a 43% jest na tyle mała że nie ma to znaczenia. 
Różna oporność sekcji  nie jest na tyle ważna (oczywiście bez przesady) co ilość zwoi która powinna być taka sama, transformatory sprawdzam na symetrię.    
Wzmacniacze które robiłem osiągały pasmo ze sprzężeniem zwrotnym globalnym na lampach EL34  w układzie triodowym do 35kHz, w ultralinearnym 70kHz,  w pentodowym 90kHz. 
Niestety przy innej konstrukcji wzmacniacza parametry mogą być inne. Na górne pasmo wpływ ma wiele innych czynników, nawet czasami rozmieszczenie elementów, ułożenie przewodów itp. 
Co do brzmienia według opinii osób którzy zamawiali transformatory trochę cieplej i bardziej szczegółowo będzie brzmiał  wzmacniacz z transformatorem z większą ilością sekcji, najlepiej samemu ocenić i wydać opinie. 
Najlepiej jest stosować transformatory z dużą ilością sekcji nawijane drutem z miedzi beztlenowej, z blachy krzemowej (lub z permaloju), kilkukrotnie wyżarzanej o grubości poniżej 0,3 - 0,25 mm, nie za cienką, gdyż pojawiają się inne problemy. Dobrze jest gdy są ekranowane blachą o grubości co najmniej 1mm (tzw. puszka). Niestety  transformator wykonany według powyższej specyfikacji będzie na tyle drogi, że rzadko kto się zdecyduje na zamówienie tak wykonanego transformatora głośnikowego.

Pozdrawiam M.S.


warto odwiedzić  >> ciekawe artykuły >  
I
bibliografia I słownik I artykuły o audio i elektronice I artykuły różne I


powrót do góry >

I strona główna I audio-retro I moje projekty I w wolnym czasie I warto odwiedzić I  

©  2000 - 2012 | Projekt strony: S.C.  |  Wszelkie prawa zastrzeżone