Jest to strona hobbystyczna, więc nie wykorzystuję ciasteczek zapisanych na Twoim komputerze.  Ale oczywiście w każdej chwili możesz je wyłączyć w swojej przeglądarce.
 

        strona główna

                                   www.skarabo.net        

skarabo.net

moje projekty >> nie tylko lampowe > opóźnione włączanie zasilania anodowego

moje projekty  >> nie tylko lampowe >
  I bezpiecznie! I zasilacz preampa I wzmacniacz na LM I hybryda słuchawkowa I opóźniacz I ładowarka I podstawki I pomiary oscyloskopem I płytka drukowana I różne I porady I  


Zasilacz  wzmacniacza lampowego z opóźnionym włączaniem napięcia anodowego

Załączanie napięcia anodowego - na tranzystorach bipolarnych

 Zapewne słyszałeś, iż niekorzystnym dla trwałości lamp jest załączanie napięcia anodowego gdy lampy są jeszcze nie rozgrzane, dlatego częścią zasilacza jest także układ opóźnionego załączania napięcia anodowego. W najprostszym przypadku można zastosować dodatkowy wyłącznik którym po kilkudziesięciu sekundach od włączenia wzmacniacza (zasilania żarzenia) załączymy napięcie anodowe. Ja wykonałem prosty układ czasowy na 2 tranzystorach T1-T2 które sterują przekaźnikiem Pk1 włączającym napięcie anodowe po ok. 40-60 s. od włączenia wzmacniacza. 

Schemat zasilacza i układ opóźniający pochodzą ze wzmacniacza triodowego który zbudowałem.

Napięcie potrzebne do zasilania tego układu opóźniającego (po wyprostowaniu ok. 8V) pobierane jest z układu zasilania żarzenia lamp przedwzmacniacza.

Przekaźnik powinien mieć napięcie pracy 5 lub 6V, natomiast obciążalność styków 250V/8A. Przekaźnik załącza napięcie anodowe PRZEMIENNE (jeszcze nie wyprostowane), bowiem załączanie wysokiego napięcia stałego powoduje szybkie wypalanie się styków przekaźnika.

Czas opóźnienia zależy od wartości rezystora R110 i pojemności kondensatora C107.

Oczywiście układ czasowy może być zrealizowany zupełnie inaczej (np. nawet na jednym tranzystorze czy na popularnym timerze 555).

Stan załączenia zasilacza sygnalizują diody elektroluminescencyjne D2, D3.  Początkowo świecą obie, po załączeniu zasilania anodowego D2 gaśnie, świeci tylko D3 (zielona). Można użyć diody podwójnej, np. czerwono-zielonej. Rezystorem R111 reguluje się jasność świecenia diod D2 i D3. Dioda D4 to czerwona dioda elektroluminescencyjna, na której występuje spadek napięcia ok. 1,8V, co daje taki sam efekt jak zastosowanie rezystora.  

 

 

 

 

 

 Płytka zasilacza wraz z układem opóźniającym

Z tranzystorem MOSFET

 Prostym układem opóźniania włączania napięcia (nie tylko anodowego) jest układ z jednym tranzystorem (dowolnym) MOSFET.

Układ banalnie prosty: przez rezystor R101 o dużej wartości ładowany jest kondensator C101. W miarę naładowania się C101, tranzystor T2 MOSFET zaczyna się otwierać i przekaźnik Pk2, włącza napięcie anodowe.
Dioda Dg gasi impuls samoindukcji jaki pojawia się na cewce przekaźnika.

Diody DL1 i DL2 sygnalizują pracę układu, dioda DL2 gaśnie po załączeniu przekaźnika.

Napięcie zasilania zależeć będzie od napięcia cewki przekaźnika i może być inne niż na schemacie obok. Ja do zasilania często stosuję wyprostowane napięcie żarzenia 6,3V, które po wyprostowaniu wynosi ok. 7 V, co w zupełności wystarcza do zasilania przekaźnika o napięciu cewki 5V a nawet 6V,

Układ jest bardzo prosty, ale prostota okupiona jest pewną wadą: powolne ładowanie kondensatora C101 powoduje, że tranzystor otwiera się nie skokowo, lecz powoli, co powoduje iż przekaźnik załącza się w dwóch etapach. 
Ale układ jest sprawdzony, działa niezawodnie od wielu lat w różnych układach lampowych, więc na razie nie widzę potrzeby jego komplikowania.

R101 - ok. 200k, R102, R103 - 0,5-1,5k - dobrać, 
C101- 470uF/16V

T2 - dowolny, niskonapięciowy MOSFET, 
Dg - dowolna dioda wysokonapięciowa, np 800-1000V
PK2 - przekaźnik, napięcie cewki dobrane do napięcia zasilania. (np. 6 lub12V)

Oczywiście, opóźnianie załączania napięcia anodowego może być realizowane najprostszą z możliwych metodą, tj, za pomocą ręcznego włączania dodatkowym wyłącznikiem umieszczonym w obwodzie napięcia anodowego transformatora.

Jeżeli napięcie anodowe jest dość niskie (np. dla przedwzmacniacza na ECC88), to wiele konstrukcji pracuje bez opóźniania i jest OK.

Z układem scalonym 555

Taki opóźniacz z układem 555 także jest bardzo prosty w budowie, a ustawianie czasu opóźnienia można regulować dość precyzyjnie.
Przykład takiego układu znajdziesz w konstrukcji Piotra .

Na stronie Pawła Rozenka  przeczytasz o timerze zbudowanym na 3 układach scalonych 555, który włącza najpierw toroidalny transformator zasilający, potem zasilanie żarników lamp, a na końcu napięcie anodowe. 

Bezpieczeństwo:

Zanim zaczniesz pracować z wysokimi napięciami, poczytaj o skutkach działania prądu na organizm człowieka na stronie "Bezpiecznie!"

Urządzenia elektroniczne zwykle są zasilane z sieci 230V. 
Napięcie sieciowe jest niebezpieczne, dlatego stosuj przemyślane rozwiązania swoich konstrukcji tak, by nie narazić siebie i innych użytkowników na porażenie prądem elektrycznym! 
 


moje projekty  >> nie tylko lampowe >
  I bezpiecznie! I zasilacz preampa I wzmacniacz na LM I hybryda słuchawkowa I opóźniacz I ładowarka I podstawki I pomiary oscyloskopem I płytka drukowana I różne I porady I  


powrót do góry >

I strona główna I audio-retro I moje projekty I w wolnym czasie I warto odwiedzić I  

©  2000 - 2012 | Projekt strony: S.C.  |  Wszelkie prawa zastrzeżone